PRZECIWSTAWIENIE SIĘ GRUP

Samowystarczalność czy współzależność stanowi podstawę podobnego podziału na to, co dozwolone, i to, co zakazane, na świeckie i święte. Trzeba zatem wyjaśnić, dlaczego system współzależności jest tak często przekładany nad system samowy­starczalności.Niewątpliwie przeciwstawianie się grup nieza­leżnych od siebie nie tworzy więzi zdolnej nie­ustannie ukazywać funkcjonalną jedność plemie­nia, jak to sią dzieje w przypadku współdziałania grup. Więcej: nie należy zapominać, że totemy fratrii reprezentują na ogół przeciwstawne cnoty, których związek zapewnia płodność i regenerację. Trzeba także pamiętać, iż cnoty te nasycają je­stestwo wszystkich istot żywych przyporządkowa- nych tym ramom społecznym, w których znajdują swe wcielenie, oraz wszystkich zaliczonych tam rzeczy.

Comments0

SOLIDARNOŚĆ FRATRII

W zasadzie każda fratria, każdy klan mógłby przyjąć ekonomikę zamkniętą, samowystarczalną, zamiast systemu wzajemnych świadczeń, z którym przeważnie mamy do czynienia. Jakoż niekiedy, wyjątkowo, spotyka się społeczności, gdzie wolno poślubiać kobiety z własnej grupy albo zjadać zwierzę totemiczne. Tak na przykład fratrie u To- dów są endogamiczne, a u Wakeburów członkowie fratrii Mallera jedzą to, co przynależy do Mallera, Wutaru zaś to, co przynależy do Wutaru. Ale taki system — jak system odwrotny — również za­kłada podział. Odżywianie się wyłącznie żywnością przynależną mistycznie do grupy własnej, jak odżywianie się żywnością cudzą — zakłada ana­logiczny ład. Znajduje on zresztą przedłużenie w innych dziedzinach: stosy pogrzebowe są wznoszo­ne przez członków fratrii nieboszczyka.

Comments0

ŚWIADCZENIA SEKSUALNE

Świadczenia seksualne, żywnościowe, rytualne, działając harmonijnie, ustanawiają dzięki nie­przerwanemu krążeniu ludzi, usług i dóbr żywą więź solidarności między dwiema grupami, które tworzą w świecie ludzkim plemię, podczas gdy ich przeciwstawne cnoty przesądzają o niewidzial­nym porządku świata, porządku zarazem rzeczo­wym i ludzkim. Nie można dopuścić do naruszenia tego podwój­nego ładu: wszelkie wykroczenie odbiłoby się na całokształcie świata, zakłócając w jakimś punkcie jego porządek. Porządek ten jest więc chroniony najróżniejszymi zakazami. Członkom żadnej grupy nie wolno zjadać pożywienia ani zaślubiać kobiet stanowiących z nimi jedność substancjalną i za­strzeżonych dla grupy przeciwstawnej.

Comments0

W NIEKTÓRYCH SPOŁECZEŃSTWACH

Dlatego też widzimy, że w niektórych społe­czeństwach czyni się wszystko, by nie dopuścić do takiego naruszenia umowy: dzieci wkrótce po urodzeniu wyprawia się do rodziny matki i tam się je wychowuje; chłopcy powracają stamtąd już jako dorośli wraz z krewniaczkami, które zaślu­biają, ale ten powrót do grupy musi być okupio­ny „zwrotem” sióstr. Zwyczaj ten znany jest pod nazwą fosterage. Pozostając tylko przy społeczeń­stwach, o których już była mowa, można przy­puścić, że zwyczaj ten praktykowano w starożyt­nych Chinach; na Nowej Kaledonii jego niewątpli­wy ślad odnajdujemy w fakcie, że przyszły mał­żonek spędza jakiś czas u wuja, którego córka na zasadzie praw egzogamicznych jest mu przezna­czona na żonę — i dopiero po tym pobycie może zabrać dziewczynę do swojej wioski.

Comments0

NURT ŻYCIA

W rzeczy samej ojciec i syn mieszkają razem, ale należą do przeciwnych grup: życie mężczyzny me znajduje przedłużenia w synu, lecz w dzie­ciach siostry, którą wyprawił do grupy dopełnia­jącej. Spośród tych dzieci chłopcy pozostają tam, gdzie przyszli na świat, dziewczęta natomiast wra­cają do wuja, aby poślubić jego synów i obdarzyć go wnukami. Dzięki temu odzyskuje on własną krew i substancję. Jeśli idzie o chłopców sio­strzeńców reprezentujących młodzieńczą jurność jego jestestwa, pozostają oni w grupie antagoni- stycznej, gdzie w stosunku do wnuków pełnią funkcję kogoś, kto . przekazuje błogosławieństwo życia, funkcję, jaką wuj pełnił wobec nich. Tak więc nurt życia w łonie jednej grupy przeskakuje od dziadka do wnuka, przechodząc tymczasem w drugiej grupie przez siostrzeńca dziadka, który to siostrzeniec jest zarazem wujem wnuka.

Comments0

CHARAKTER WZAJEMNYCH ŚWIADCZEŃ

W każdym razie należy podkreślić charakter wzajemnych świadczeń realizowanych przez wy­mianę tego swoistego pieniądza mistycznego, ja­kim są „święte kosze”. Dla klanu krewnych ze strony matki każdy taki kosz stanowi zastaw za kobietę, za źródło życia, które przekazali swym partnerom do związków małżeńskich. „Przypieczę- towuje on nadzieje związane z przyszłością — pi­sze Leenhardt — córka powróci, aby wyjść za mąż w kraju matki i przejąć miejsce zajmowane przez nią za młodu.” Wymiana żon między fra­triami i towarzysząca im w odwrotnym kierunku wędrówka „świętych koszy” uwydatnia zasadniczy moment egzogamii: solidarność dwu grup społecz­nych, które przeciwstawiają się sobie ze względu na płeć oraz na pokolenie.

Comments0

OPARCIE NA TRADYCJI

Powyższe fakty wyjaśniają istotę egzogamii upra­wianej między fratriami: tu także związki małżeń­skie mają charakter globalny i oparty na tradycji. Uzyskanie żony dla siebie rodzi obowiązek do­starczenia takowej komuś innemu, a dziecko, jakie kobieta wydaje na świat, jest przyjęte z radością w grupie, z której wywodzi się matka, gdyż fakt ten zapewnia jej kontynuację: kobieta jest zaw­sze użyczana tylko drugiej grupie. Nowo narodzo­ny siostrzeniec jest związany z dalekim wujem, z którym łączy go wspólne źródło życia — to ta sama krew, odmłodzona i wzmocniona. Leenhardt opisał stosunki panujące wśród Kanaków z Nowej Kaledonii; dopiero ten opis pozwala zrozumieć, jaki jest istotny sens tego wszystkiego.

Comments0

ZAKAZ ZWIĄZKÓW

Obowiązuje zakaz związków między kuzynami równoległymi, którym nadaje się w pewnych spo­łeczeństwach znamienną nazwę „świętego rodzeń­stwa”, oraz nakaz związków między kuzynami przeciwległymi. W rezultacie tym samym słowem określa się z jednej strony ciotkę ze strony ojca. oraz teściową, z drugiej — wuja ze strony matki oraz teścia. Pradawna reguła, sięgająca czasów, gdy jedność substancjalna przekazywała się przez kobiety, wymaga, aby młody człowiek zaślubiał córkę brata swej matki i siostry swego ojca, po­nieważ na mocy tej samej reguły są oni ze sobą spokrewnieni, a także dlatego, że mężczyzna może poślubić kobietę tylko w zamian za inną kobietę, przekazaną rodzinie małżonki, nade wszystko zaś, co jest całkiem naturalne, jej bratu.

Comments0

DEFINIOWANIE ZJAWISKA

Tu znów Marcel Granet najdokładniej definiuje to zjawisko stwierdzając, że współmałżonkowie są sobie tak bliscy, jak tylko jest to możliwe, pod warunkiem uniknięcia tożsa­mości substancjalnej. O tej tożsamości decyduje bądź nazwisko, bądź przynależność do fratrii, czyli do pierwiastka kosmicznego, który ona ucieleśnia i któremu — przez własną cią­głość — zapewnia trwanie. Małżeństwo jest spra­wą zespołową: w każdym pokoleniu dwie grupy wymieniają — jeśli małżeństwo jest matrylokalne — chłopców, w przeciwnym razie — dziewczę­ta. Aby posłużyć się trafnymi określeniami Gra- neta, zagarnięci współpartnerzy to zakładnicy do­wodzący odwiecznej solidarności, przedstawiciele grupy współzawodniczącej, wciąż odnawiana rę­kojmia pradawnego sojuszu.

Comments0